Wacom Cintiq 16 okiem rysownika storyboardów

Wstęp

Firmy Wacom nie trzeba przedstawiać osobom w jakikolwiek sposób związanych z grafiką, rysunkiem lub fotografią. Producent ten jest nie tylko liderem ale w zasadzie jedyną opcją. Jeśli oczywiście zależy nam na najwyższej jakości, ergonomii i naturalności rysowania w otoczeniu cyfrowym.

Tablety linii Cintiq są wykorzystywane na co dzień w studiach animacji, przez rysowników storyboardów, animatorów, retuszerów czy też projektantów tekstur oraz wielu innych kreatywnych zawodów.

Wacom Cintiq 16 – nowy król budżetowych tabletów z wyświetlaczem

Wacom Cintiq 16 oraz pilot ExpressKey

Kilka tygodni temu Wacom zaprezentował nowy tablet entry-level Wacom Cintiq 16. Jest to swego rodzaju rewolucja, ponieważ do tej pory tablety z wbudowanym wyświetlaczem były wielokrotnie droższe od tabletów bez niego. Również te z profesjonalnej linii Intuos. Przypuszczam, że powodem takiego kroku hegemona narzędzi dla cyfrowych artystów jest coraz większa ofensywa wszelkiej maści chińskich producentów, takich jak Huion, którzy już jakiś czas temu rozpoczęli dostarczanie na rynek swoich tabletów z wyświetlaczem, próbując konkurować z linią Cintiq Wacom’a.

Miałem do czynienia tylko z tańszymi tabletami huiona i mogę tylko powiedzieć, że jest to narzędzie zupełnie nieprzydatne. Jeśli ktoś oczywiście chce pracować komercyjnie, do zabawy może wystarczą. Nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku droższych chińskich zamienników, również tych z wyświetlaczem, ale przypuszczam że także odstają one od produktów lidera rynku.

Natomiast Wacom nie czekał na kolejne innowacje wschodnich producentów. Wyprowadził ruch wyprzedzający, wprowadzając tablet z wyświetlaczem full hd w cenie ok. 2600 zł brutto.

W mojej wieloletniej karierze jako rysownik storyboardów do tej pory używałem tabletu z linii Intuos w rozmiarze L (format ok. strony A4). W związku z tak atrakcyjną ceną postanowiłem nabyć nowego cintiq’a 16 i zastąpić nim mojego długoletniego kompana pracy twórczej.

Pominę tutaj oczywiste różnice, tj. wbudowany wyświetlacz, a skupię się na cechach, które ten sprzęt wyróżniają. Tablet jest sprzedawany w słusznych rozmiarów pudle. Swój egzemplarz zakupiłem u autoryzowanego dystrybutora produktów Wacom, firmie Pixonet.

Specyfikacja tabletu i jego najważniejsze cechy

Obraz w trybie rozszerzonym

W pudełku znajduje się sam tablet, kabel podłączeniowy, piórko
Pro Pen 2 oraz zestaw kabli zasilania (aż trzy rodzaje). Są też trzy dodatkowe końcówki do Pro Pena, sprytnie schowanie w obudowie tabletu, w uchwycie na piórko. I to jest w zasadzie wszystko, co znajduje się w opakowaniu.

Format wyświetlacza to 16:9 w rozdzielczości 1920x1080px. Jasność i odwzorowanie barw jest na przeciętnym poziomie. Tablet mam podpięty w kombinacji z monitorem 4k, gdzie mogę śledzić postępy prac i wierność kolorów w trybie zduplikowanego okna programu.

Ciekawą cechą tabletu jest coś, o czym nie pomyślałem przed zakupem. Mianowicie tabletu można używać jak tradycyjnego Intuos’a po podpięciu do monitora, z wyłączonym ekranem. Rysujemy po nim a efekty śledzimy na podłączonym monitorze.

Tablet rozmiarowo jest trochę mniejszy od serii Intuos Pro, waga wydaje się podobna. Na tylnej ściance są dwie solidne, składane podpórki, które dobrze spełniają swoją rolę. Z tego co wiem, można dokupić dodatkowy regulowany stand, który pozwala ustawić tablet prawie pionowo, czyli w naturalnej pozycji dla artystów, którzy są przyzwyczajeni do takiej pozycji (np. malują na sztaludze). Jest to również lepsza pozycja dla naszego barku i pleców przy długotrwałej pracy twórczej.

Tablet nie posiada funkcji dotykowej, więc nie możemy wykonać operacji powiększania czy też obrotu „płótna” w aplikacji graficznej za pomocą gestów. Pomimo, że Intuos Pro, którego używałem, posiadał tą funkcjonalność, w zasadzie była ona dla mnie bezużyteczna.

Jak się pracuje i czego mu brakuje, jeśli jest taki tani?

Praca na cintiq’u w programi Krita

W celu przyspieszenia i ułatwienia pracy z najczęściej używanymi skrótami zakupiłem sprytne urządzenie, które jest kompatybilne z wieloma tabletami Wacom’a, a mianowicie pilot ExpressKey Remote.

W zasadzie można się obejść bez niego i używać klawiatury ale w moim przypadku rozwiązanie z pilotem jest o wiele bardziej ergonomiczne i wygodne. Ze względu na ograniczony obszar roboczy przy moim biurku, była to dla mnie jedyna opcja na rysowanie bez frustracji. Przyzwyczajenie się i konfiguracja pilota zajmuje trochę czasu, ale w moim odczuciu warto.

Rozkładane „nóżki” pozwalają rysować pod naturalnym kątem widzenia.

Wracając do samego tabletu, czułość nacisku została podniesiona do 8192 stopni, to jest aż o 4 razy więcej niż w Intuosie. Jest to odczuwalne i w połączeniu z powierzchnią tabletu, odczucie rysowania jest bardzo naturalne. Jako rysownik storyboardów doceniam to, ponieważ pozwala na szybką, precyzyjną i efektywną pracę.

W zasadzie nie odczuwam obcowania ze sprzętem budżetowym. Może tylko przeszkadzać niska jasność i niezbyt szeroki zakres wyświetlania barw. Są to jednak kompromisy, które nie wydają się zbyt uciążliwe w większości zastosowań.

Podsumowanie

Pro Pen 2 oraz uchwyt ze sprytnie schowanymi końcówkami. Małe kółeczko służy do wymiany końcówek.

Wacom tą propozycją „pozamiatał” i kolejny raz udowodnił, że nie ma sobie równych jeśli chodzi o jakość wykonania, kulturę i ergonomię pracy. Do tych wszystkich cech dodał również rewelacyjny stosunek ceny do jakości, co pozwala podnieść poziom i komfort pracy również mniej zasobnym artystom, komiksiarzom, rysownikom storyboardów i wszystkim twórcom, dla których tablet to dzisiaj podstawowe narzędzie pracy. Gorąco polecam.

Recenzja nie jest sponsorowana czy tez w jakikolwiek sposób wspierana finansowo przez podmioty zewnętrzne. Są to moje osobiste wrażenia i odczucia a sprzęt zakupiłem z własnych, ciężko zarobionych pieniędzy 🙂